Tylko forma oficjalna, wsparta przez klub podczas meczu może przynieść przyzwoity efekt. Tylko przy dużym nagłośnieniu tematu możemy zebrać 1000-2000 osób. Zakładając, że stać nas na 2 tyś osób które wpłaca po 100zl/mc stajemy się najwazniejszym sponsorem na poziomie 2,4 mln zł. Nie stawialbym tu na jakieś wielkie zniżki ale bardziej na taką elitę, widoczną żeby inni chcieli być socios. Typu mega koszulki/kurtki "Wisła Socios - jestem częścią tego klubu". Trzeba zacząć od 1000 ale bez oficjalnej akcji to będzie z 200 osób. Socios po 20 PLN albo 50 nie będzie miało siły przebicia w klubie. Lepiej mniejszą grupa ale efektywna i efektowna niż zbiórki po 20 dychy. Niech małolat walczy o siebie, uczy się i włączy w Socios jak zacznie pracować niż ściągać od niego 2 czy 5 dych. Większy smak dla tych co będą musieli poczekać na wejście niż "bierzemy jak leci".
Można zrobić to w taki sposób, że cały rok zbierana jest kasa na konto, docelowo jest 2 tyś ludzi (oczywiście, że potrzeba czasu, marketingu, zaufania itd.) zbieramy 2.4 mln i jak klub nie leci w chu... to w styczniu kasa leci do klubu. Robi się głosowanie i na 2 tyś osób 1600 musi być za, jak nie to negocjujemy. Grupa musi być niezależna nie związana z skwk, wislakrakow.com, wislaportal, r22 itd. Ponad wszystkim co do tej pory. Tylko tak zbuduje się zaufanie.
Zakładając że za 10 lat jest nas 10 tyś to mamy 12 mln + każdy kupuję karnet i mamy wszystko w ...

wtedy sponsorzy się o nas zabijają i dokładają 12 baniek

. Może to śmieszne ale wielkie rzeczy buduje się chęciami, energią, czasem. Nie od razu Kraków zbudowano... Chcecoe ligę mistrzów to podbijamy na 200 PLN i jazda

. Warto jest marzyć.