|
No ale taka jest prawda, ja kiedyś bylem z żoną na meczu i takiego chamstwa i buractwa jakie było na trybunach dawno nie widziałem. Dlatego wolę iść na siatkówkę, gdzie atmosfera jest zdecydowanie lepsza i przyjaźniejsza rodziną, a Wisle oglądać w telewizji, jednocześnie wspierać przy każdej okazji finansowo.
|