FraMat napisał(a):

|
W dalszym ciągu uważam, że opcja hiszpańska była pod względem relacji cena-jakość najlepsza i najkorzystniejsza. I nadal jest taka.
|
Też nie rozumiem tego jeżdżenia po opcji hiszpańskiej. Paradoksalnie, sama w sobie była bardzo dobrym rozwiązaniem tymczasowym. Stosunkowo tani piłkarze, sprowadzani na krótki okres przejściowy, zapewniali jednak określony poziom sportowy gwarantujący miejsce w pierwszej ósemce.
Problemem nie była opcja hiszpańska, tylko nieumiarkowanie w jej stosowaniu, które sprawiło, że jej podstawowa zaleta (cena) przerodziła się w wadę (koszt łączny). Nikt nie kazał zarządowi sprowadzać tych zawodników wagonami jeszcze do końca września, skoro kadra była właściwie zamknięta w lipcu...