Wyświetl pojedynczy post
czaro
Senior Member
 
 
Od: 11.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6160
Stary 14.07.2018, 16:51
Pogodzę Was: nakład zostaje, ale przy książkach publikowanych w wydawnictwach, które mogą sobie finansowo pozwolić na duży nakład. I wówczas im gorzej sprzedaje się książka, tym większy nakład pozostaje niesprzedany - to chyba logiczne. Czasem zdarza się nawet tak, że książka trzyma poziom i jest nią zainteresowanie, ale została wydana w małym nakładzie. Jeśli np. wydanie było dofinansowane z jakiegoś grantu itp., to wówczas nawet jeśli wyprzeda się cały nakład, to nie ma dodruku. No, ale w przypadku opus magnum Migi raczej o grancie mowy być nie może : )

A co do samego Migi. Moim zdaniem on nie oczernia klubu, bo stwierdzenie "oczernia" zakłada złą wolę. Miga chyba złej woli nie ma. Na swój sposób próbuje (!) być krytyczny (czyli sceptyczny, myślący). Jest dziennikarzem, więc jego rola jest już inna niż w przypadku fanów, prowadzących wiślackie serwisy. A że Miga jest dziennikarzem bardzo przeciętnym i nierzetelnym, a przy tym zajmującym się Wisłą, to bardziej pasuje do niego stwierdzenie "szkodnik". Np. rok temu bardzo szkodził klubowi bezmyślnie promując hucpę pod nazwą "Stechert przejmuje Wisłę. To poważny inwestor".
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
Odpowiedz cytując