wiesniak842 napisał(a):

|
No nie wiem. Myslalem, ze wiecej zrobil sukces sportowy za czasow Cupiala, albo tak jak patrze i czytam, to Misiek, rzucajac w leb Baggio, o czym Pan Miga vel zmiety, dosc czesto lubi w swoich pseudodziennikarskich wypocinach przypominac. Chyba, ze chodzilo Ci o jego swiatowy bestseller, "Sen o potedze", ktorego nieuzywanych egzemplarzy, do tej pory, niektorzy probuja sie pozbyc (kto wie, ten wie).
|
To że niewspółmiernie więcej zrobil Cupial to nie znaczy że mało zrobił Miga, dostarczając masę pozytywnych informacji wspoltworzac stronę i forum na którym piszesz
Ale to ze tego nie rozumiesz mnie nie dziwi, bo tak samo nie rozumiesz że można walczyc o ten klubu (chociażby wpłatami przy każdej możliwej akcji) i życzyć mu jak najlepiej jednocześnie krytykując zarząd, którego działania z ostatnich ok 10 miesięcy dziela się na dwa rodzaje:
Głupie i glupsze
A jakbyś do tego jeszcze w życiu z 10 książek przeczytał i cokolwiek o rynku wydawniczym wiedział, to wiedział byś także ze każdej dobrze sprzedające się książki cześć nakładu zostaje, zamiast silic sie na marna zlosliwosc
"Czy mogłem sie cofnąć - cofnąć do czego, do kogo, do jakiego mnie ? Nie ma żadnego momentu w przeszłości, który, cudownie zmieniony, odwróciłby bieg mojego życia, żadnej katastrofy, która mi sie przydarzyła, wskutek czego jestem inny, niż byc powinieniem; niczego takiego nie potrafie wskazać"