Elendil napisał(a):

w zasadzie najbardziej zaskakuje mnie decyzja samego Łukasza Surmy.
Pierw przyjmuje ofertę od Wisły licząc na co? Że wszyscy zapomnieli kim jest i co robił? Nie przyszło mu do głowy, że może wypadało by chociaż przeprosić? Zresztą, miał na to kilkanaście lat...
Następnie dowiaduje się, że SKWK go nie chce, i zamiast wyjaśnić to na jakimś ogólnodostępnym spotkaniu albo chociaż wydać oficjalne oświadczenie z jakimiś przeprosinami za "błędy młodości", to ten od razu rzuca wypowiedzenie. Jakby kompletnie się bał konfrontacji z kibicami.
Cała ta sytuacja to zbiór jakiś katastrofalnych decyzji z obu stron.
|
Przyjął ofertę bo chciał zarabiać więcej kasy bliżej domu i liczył, że ten który go zatrudnia wie co robi i ma kontrolę nad sytuacją. No ale się przeliczył.