|
Tak ostatnio słuchałem materiału Dominika Szarka na temat Paolo Maldiniego i zastanawia mnie czy dobrym pomysłem od strony marketingowej (sportowej różnie z tym może wyjść) nie byłoby zainteresowanie się np. jego synem Christianem Maldinim. Gra w Serie C, jest środkowym obrońcą, ma 22 lata. Jak gra nie wiem. Na pewno jeżeliby grał sensownie w Ekstraklasie, to wpływ na jego większą wartość mogłoby mieć nazwisko wybitnych dwóch legend Milanu. Czasem samo zaproszenie na testy pozwala jest dobrym ruchem marketingowym.
Pomyślałem o czymś w rodzaju - ten piłkarz z Indonezji w Lechii Gdańsk i efekt zainteresowania postawą zespołu poza granicami kraju. To był dobry pomysł Lechii i można z tego pewnie wycisnąć jakiś sensowny hajs poprzez sprzedaż pamiątek np..
Być może to głupia idea - ale czy tego typu klucz jest wart rozważenia? Kiedyś ściągaliśmy Burdenskiego, co sportowo było porażką, marketingowo też nie było nic warte, ale nazwisko Maldini albo jakiegoś innego wybitnego gracza ostatniego dziesięciolecia czy jest takie głupie?
|