wyar na Prezesa Zarządu - dokoptować mu Jacka Bednarza na Nadprezesa .....
Panowie mędrcy - korporacyjni i biznesowi prezesi to już w Wiśle byli - potrafili narobić większego syfu niż Sarapata i Dukat razem wzięci..... Basałaj - projekt holenderski i wpędzenie w długi i zobowiązania, Bednarz konflikt z kibicami - mniejsza frekwencja przez całą rundę wioseną i pierwsze mecze jesiennej spadła o 8-9 tys ludzi - ubytek budżetowy lekką ręką licząc 1,5 - 2 mln zł...... Gaszyński, który tak przyciągał sponsorów, że hohoho;
Na ich tle obecny zarząd nie wygląda specjalnie gorzej, jeśli weźmie się pod uwagę, że wzięli klub:
1) po pierwsze z kilkunastomilionowymi długami
2) bez sponsorów i reklamodawców, bo wszystkie firmy powiązane z TFK odeszły;
3) z burdelem po działaniu Meresia, którego wiarygodność "zweryfikowała" TFK
4) z praktycznie zakończonym oknem transferowym
5) drużyną która była na ostatnim miejscu w lidze, a porażek miała bodajże 4 albo 5 kolejnych;
Nie ze wszystkim sobie poradzili, popełniali błędy, ale mam wrażenie, że działali za bardzo pod publiczkę kibicowską i jak kibice, którzy zawsze chcieliby aby klub zawsze walczył o wysokie cele - to kibicowskie podejście do zarządzania w ciągu ostatnich miesięcy spowodowało zapaść i brak płynności.....
A miasto

? wszak pod panowaniem TFK Wisła też zalegała miastu z czynszem za stadion i w 2015 roku podpisano umowę dzierżawy - tak więc wiara w Majchrowskiego i jednoczesne rypanie zarządu to jakaś aberracja...