|
Wg mnie samo rozwiązanie spłaty długu jest najlepsze z możliwych. Mamy spłacony dług z kasy którą mamy dostać za rok. Dużo gorzej jest z zapłata za stadion przed każdym meczem. Teoretycznie jesteśmy w sytuacji wyjściowej sprzed awantury o stadion. Nie wydaliśmy ani złotówki z kasy a mamy gdzie grać. Niestety to tylko teoria w praktyce za rok dostaniemy kasę od Esy pomniejszona o dług. Niestety ale TS music zacząć na poważnie szukać inwestora.
|