|
Teraz wielka akcja ,a o tym ,że może dojść do takiej sytuacji było wiadomo od przynajmniej pół roku.Oczywiście ,że wezmę w wybranym zakresie w niej udział,ale to co teraz się dzieje ,to głównie wina nieudolnych p.Sarapaty(studia prawnicze nie robią z człowieka biznesmena) i p.Dukata (z plakatu "jak Oni tam trafili"). Miasto nie postępuje uczciwie, ok,ale to też pewnie kara z nieuczciwe postępowanie Zarządu.Była ugoda, pewne ustalenia i po prostu nie wywiązaliśmy się z nich.Ciekawe jak ktoś wisiałby Wam kasę i zwodził różnymi tłumaczeniami ,a potem jak już nie miał wyjścia to dopiero chciał spłacić i to w jakiejś części(dodatkowo przez ten czas chwaląc się sukcesami do znajomych i koloryzując jak to jest dobrze). Z doświadczenia wiem,że pewne rzeczy planuje się z dużym wyprzedzeniem do przodu i jak się spodziewa jakiegoś zagrożenia ,to zapobiega się już dużo wcześniej ,a nie w momencie jego wystąpienia....Przykład niektórych kontraktów lub niezrealizowanych założeń tylko mnie utwierdza w pewnym przekonaniu.W biznesie nie ma czegoś takiego jak poleganie na słowie ,tylko wszystko musi być na piśmie (do tego się dąży) i to wersji jednoznacznej ,a nie z możliwością innej interpretacji(to Pani prawnik powinna wiedzieć),podpisaną przez osobę która jest osoba decyzyjną i nawet po jej odejściu/zwolnieniu pismo będzie ważne."Nie dzieli się skóry na nieupolowanym niedźwiedziu",czyli liczy pieniądze i zyski z inwestycji ,których się jeszcze nie otrzymało/dokonało,tylko bazuje na środkach pewnych ,a wszystko ponad traktuje jako bonus i wtedy przeznacza na dodatkowe inwestycje.Zobaczymy jak będzie,ale życzę Wiśle jak najlepiej,mam nadzieje,ze uda się nam kibicom w jakiejś części spłacić dług,liczę na zmianę decyzji w UM i inny Zarząd lub dołączenie do Jego struktur osób kompetentnych.Przepraszam jeżeli kogoś uraziłem i pozdrawiam wszystkich.
|