|
Jeśli ktoś uważa, że dzisiaj nie warto pomagać Wiśle, bo jest to przejaw naiwności lub głupoty - jego sprawa. Są tacy, dla których Wisła to tylko weekendowa rozrywka i tacy, którzy bez Wisły nie potrafią normalnie funkcjonować. Nie od wszystkich można wymagać pomocy. Według mnie byłoby jednak miło, gdyby nie przeszkadzano tym, którzy pomóc chcą.
Niedawno żegnaliśmy ostatnich zawodników kojarzonych z drużyną ze złotego okresu 1998-2011. Możliwe, że to pożegnanie nie będzie ostatnim akordem tamtej epoki i na naszych oczach "przyklepany" zostanie największy jak dotąd upadek Naszej Drużyny w historii, cięższy w skutkach niż banicje w II lidze w latach 80. i 90. Ważne jest, żeby ten ewentualny upadek stanowił dla nas pożyteczną naukę, na której będzie można zbudować lepszą Wisłę.
Nie jestem z Krakowa, nie znam też treści umów podpisywanych przez Wisłę w ciągu ostatnich kilku lat ani przebiegu zakulisowych rozgrywek z udziałem jej władz i przedstawicieli Miasta. W tych kwestiach nie opieram się również na tym, co się pisze i mówi w mediach, bo te już dawno temu przestały zajmować się przekazywaniem pełnych i rzetelnych informacji.
Wiem natomiast, że w sytuacji, w której Klub, któremu kibicuję od ponad 20 lat i któremu zawdzięczam wiele wspaniałych wspomnień, potrzebuje mojej pomocy, to moją powinnością jest tej pomocy udzielić. Z racji znacznej odległości mojego rodzinnego miasta od Krakowa i obowiązków zawodowych nie będę mógł wziąć udziału w piątkowym proteście, dlatego dzisiaj dokonałem wpłaty na konto SKWK, a w piątek zapłacę za plakat. Przynajmniej tyle mogę zrobić dla Wisły, bez której nie wyobrażam sobie codziennego życia. Tym, którzy należą do innej wymienionej przeze mnie grupy, odrobinę zazdroszczę.
Tak czy siak wszystkim kibicom Białej Gwiazdy życzę żebyśmy za jakiś czas - oby jak najkrótszy - spotkali się w lepszej rzeczywistości.
Ostatnio edytowane przez zbigniew_ramirez : 11.07.2018 o godz. 23:48.
|