|
Niespotykana w normalnych realiach biznesowych i politycznych jest stanowczość miasta i brak woli porozumienia. Jasno wskazuje, że jest tam inny cel w tle niż odzyskanie pieniędzy. Urząd wyczuł moment załamania w Wisle, do którego doszło po wiadomej akcji z początku czerwca i postanowił wykorzystać sytuację.
Może jakaś obietnica transparentności klubu, zmian w nim samym w zamian za pozytywne rozpatrzenie kwestii długu? Nie wiem.
Jeśli UM ma tak twardą postawę to ma obowiązek równolegle szukać alternatywy właścicielskiej.
|