Wyświetl pojedynczy post
Konrad.
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7625
Stary 10.07.2018, 20:09
serek.c2 napisał(a):Wyświetl post
Jeśli go sprzedaliśmy tak szybko, to nie mieliśmy czasu - nie uwierzę, że w zarządzie są debile, którzy sprzedali Hiszpana nie będąc na musiku.

Czy ten milion coś dał, to się dopiero okaże. Być może jednak nie chodziło tylko o miasto, a o np. zaległe wynagrodzenia piłkarzy?

Ja Twój tok rozumowania doskonale rozumiem, uważam jednak, że nie wiemy wszystkiego odnośnie sytuacji klubu, dlatego skłaniam się ku twierdzeniu, że nie mieliśmy żadnego wyboru.
Dziś już wiemy, że było na dużo większym musiku i to nic nie dało.

Co do piłkarzy: jeśli były zaległości to należało to olać i skupić się na stadionie. Sorry, ale nie mamy w składzie żadnych gwiazd i priorytetem jest by grać na Reymonta. Gdyby Sarapata wyszła i oznajmiła to jasno, można by to jakoś zrozumieć...

Co do zarządu debili - mam niestety takie obawy. Albo robią wałki. Albo trzecia opcja: miks tych dwóch rzeczy.

Bo sorry, ale wiedząc o długu wobec miasta po co zatrudniali Carillo? O ile można teraz kłamać, że chcieli powalczyć o puchary (fenomen: zatrudnienie drogiego trenera zamiast kupna dobrych piłkarzy), to z Lisem sprawa wygląda klarownie:

- kupiono za 0,5 miliona złotych bramkarza, wiedząc że musimy za dwa tygodnie wyczarować kilka milionów złotych...

Jak to nazwać inaczej jak wałkiem/debilizmem?

Jak nazwać podpisanie kontraktu z Surmą parę dni temu? Jak nazwać testy kokoszki jedynemu gościowi który skorzystał z prawa Webstera w polskiej ekstraklasie?

Debilizm, wałek. Albo miks obu.
Ddf
Odpowiedz cytując