krzaq12 napisał(a):

Nie oszukujmy się, granie w Tychach, czy innych Chorzowach to gwóźdź do trumny. Nigdzie nie wygenerujemy choćby zbliżonych wpływów z dnia meczowego jak na R22. Sytuacja finansowa będzie się pogarszać.
Jeśli nie uda się jakoś, finalnie, rzutem na taśmę wynegocjować niższego czynszu i częściowego umożenia długu, rozratowanie, czy przesunięcia w czasie płatności tegoż długu to powinniśmy bardzo poważnie rozważyć kwestie ogłoszenia upadłości.
Dziś ŁKS, czy Widzew wracają na szczyt, bez długów, czyści. My też moglibyśmy wrócić. Z takim miastem trzeba byłoby jednak pomyśleć o własnych terenach i własnym, niewielkim stadionie, który mógłby dawać szansę zarobku, a w przyszłości umożliwiał rozbudowę.
Jeśli wyjebiemy się do 5 ligi przez kwestie stadionowe, to nie wyobrażam sobie gry na obiekcie ,,miejskim" w przyszłości, choćby po to by zrobić i na złość, tak by zrozumieli że ten obiekt bez Wisły nie ma sensu egzystencji.
|
Kolego, jedynym powodem dla którego ten stadion jeszcze stoi jest Wisła.
Jeśli nie będziemy na nim grali stadion stanie się zbędny i zamieni się w 2-3 lata w jais Reymonta Park z apartamentami po 20tys za m2.
Na naszym stadionie nie gra reprezentacja, nie ma koncertów, nawet te ....a czuby z amwaya czy od Jehowy sobie tam zlotow nie robią.
Zniknie Wisła ze szczebla centralnego - zniknie problem kłopotliwego najemcy.
Pohuczą w gazetach wszyscy o niegospodarności, o skandalicznie wysokich kosztach budowy, o błędach, wskaże się jakiś mitycznych urzędników jako winnych błędów, stadion się zaora i zmieni użytkowanie działki.