wester napisał(a): 
Podstawowa sprawa że nikt normalny nie chciałbym kupić klubu w pakiecie z WSH i z artykułami do prasy które są z tym związane, tym bardziej że pokazali silę poprzedniemu właścicielowi wymuszając odwołanie prezesa. Trzeba mówić o tym otwarcie, że jest to istotne.
Nasza gospodarka w której nie mamy marek globalnych oraz takiego poczucie odpowiedzialności przedsiębiorców za sprawy społeczne utrudnia tu zadanie. Jeśli ktoś będzie chciał tu zainwestować to dla niego najistotniejszą sprawą będzie klient określany mianem tzw janusza który chce przyjść z rodziną obejrzeć mecz, wypić piwko i zjeść kiełbasę zrobić zdjęcie na facebooka nikt nie będzie chciał być kojarzy z takimi dziwactwami z jakimi mamy do czynienia na derbach.
Wyobraźcie sobie że jesteście takim właścicielem jak Bogusław Cupial łożycie kasę na bieganie za piłką zamiast kupić sobie jacht i pływać z modelkami po morzu, Potem kilku gość się obraza i robi Ci wielki protest na cały Kraków że im się prezes nie podoba bo nie pozwolił im odpalić fajerwerk. Na jego miejscu tez bym sobie dał spokój. Tu pytanie czy BC ma jeszcze w sercu trochę sentymentu oraz wolnej gotówki.
|
Zgadzam sie z Westerem.I paroma innymi kolegami.
Nienawidze sie cytowac (uwazam to za objaw narcyzmu,okropnej dolegliwosci naszych czasow),ale...
Dla przypomnienia post z 2012 roku,w ktorym odnosilem sie do potyczek z Markusem (i nie tylko) z roku 2006.
Chyba nie zmienilbym ani slowa...
Ale za to podkresle te zdania,ktore moim zdaniem - niestety - byly prorocze...
Ale podkresle to,co mioim zdaniem szczegolnie wazne.
wyar napisał(a): 
Koniak,co do kwestii ewentualnych kupcow Wisly przez lata to w pelni sie z Toba zgadzam.Zreszta pisalem to o tym lata temu,powolujac sie takze na publikacje prasowe,ze w pilke nozna w Polsce nie chce inwestowac prawie nikt,a przyczyn jest b. wiele - od powszechnego przekonania o korupcji po niejasny status majatkowo-prawny,i wiele wiele innych. Wiec bajki o rzekomych inwestorach chetnych do zakupu Wisly wsadzmy tam,gdzie ich miejsce - do kosza.
Natomiast trudno mi sie zgodzic,ze nikt nawet wiele lat temu nie mowil o szkoleniu mlodziezy.Otoz mowilo i pisalo wiele osob,w tym i moja skromna osoba. Bo w 2006 pisalem tak :
"...Wielokrotnie dyskutowaliśmy na różne tamaty, w tym w kwestii obecnej polityki klubu. I Ty, i ja zgadzamy się co do tego, że Wisła ma charyzmatycznego trenera. W ocenie potencjału niewiele się różnimy ( mam ciut bardziej "różowe" okulary ), ale w kwestii polityki ekonomicznej i transferowej dzielić nas będzie wiele. Dalej uważam, jak i Petrescu zresztą, że nie ma lepszej polityki dla Wisły, jak inwestowanie w młodzież, a aczej jej szkolenie z prawdziwego zdarzenia. I uzupełnianie zespołu tylko zawodnikami w zasięgu możliwości finansowych Wisły( moga być obcokrajowcy ). Jest do droga rozsądna, prowadząca zapewne nie do LM ( ale tam dostają się kluby tylko bogatsze, z małymi wyjątkami od czasu do czasu ), ale pozwalająca klubowi egzystować bez finansowych tąpnięć, jednocześnie przy naprawdę odpowiednio dobranych ludziach pozwalająca na wychowywanie pikarzy, którzy w przyszłości moga być sprzedawani za niezłe pieniądze. I gwarantujących powolny, ale stabilny rozwój klubu.Do tego oczywiście trzeba zweryfikowac cele, ale umówmy się, który klub o budżecie naszego jest w stanie zawojowac Europę ? Rzadko, cholernie rzadko się to zdarza, i z toną szczęścia przy okazji...
Natomiast moja obecna ocena polityki ekonomicznej wyrazi się w staropolskim "tak krawiec kraje, jak mu materii staje" ( nie mylić "...jak mu w materii staje..." )
Cieszę się, że wszyscy chcemy sukcesu Wisły. Ale dla mnie nie nadejdzie on przez wiele, wiele lat. Wiem, napiszesz, że "przez takich jak ja" klub nie osiągnął niczego. Ale ja napiszę, że przez takich, jak min. Ty rozbudzono nadzieje kibiców na sukces polskich klubów. A tego jeszcze długo, długo nie będzie ( chociażem gotów strzyc palcami trzcinę, abym się tylko mylił ).
A w kwestii ściągania zagranicznych piłkarzy - myślę, że razem z zainteresowaniem i szczyptą zazdrości oglądać będziemy potyczki Legii z Szachtarem. JEŚLI LEGIA WYGRA TĘ RYWALIZACJĘ, PRZEPROSZĘ WSZYSTKICH I POWIEM ŻEM KIEP. I że mylę się co do oceny "stranieri" zatrudnianych przez Legię..."
Niewazne,do kogo tak pisalem - to wlasnie Dan Petrescu mowil,ze Wisla powinna isc droga bodaj wtedy Sparty Praga. Zobacz,6 lat temu i dzisiaj powoli Wisla zbieralaby tego efekty. Wiem takze,ze wczesniej przekonywali do tego inni trenerzy i sporo ludzi polskiej pilki,ale ciagle nikt sie tym na powaznie nie zajal.
Efekty widzimy.
Wiele lat temu klotnia dotyczyla wydatkowania sporych kwot pieniedzy na zawodnikow i postawienia na zagranicznych pilkarzy,nawet takich,ktorzy nie mieszcza sie w kadrach silnych zespolow z najlepszych lig europejskich. wtedy twierdzilem,ze tacy,ktorzy moga zrobic roznice,na pewno do Wisly czy Polski nie przyjda. A zadluzanie nadmierne klubu moze doprowadzic do finansowej katastrofy. Oczywiscie w porzadzku jest dodac,ze optowalem za pilkarzami polskimi,ktorych jakosc do ceny takze pozostawia wiele do zyczenia. Ale to i tak lepsze,niz wydawac dwa razy wiecej na zagraniczny szrot.
Efekty widzimy.
Kilka lat temu Petrescu w wywiadzie dla ktoregos z polskich mediow stwierdzil,ze glownymi problemami polskich klubow sa
a) pilkarze sa leniwi i nieambitni
b)pilkarze rzadza w klubie zamiast trenera
Efekty widzimy.
Smiech mnie bierze kiedy czytam nastepnych forumowych guru,ktorzy twierdza,jakoby problem obecnej Wisly to problem "zlego przygotowania" 
Problem Wisly to marni pilkarze.
Efekty widzimy.
Prezesa Cupiala nie stac na utrzymanie Wisly na poziomie europejskiego klubu,takze na pewno oprocz wielu sukcesow zanotowal wiele porazek,w tym sporo z Jego winy.w dalszym ciagu jednak uwazam,ze bez niego byloby znacznie,znacznie gorzej. A polscy i zagraniczni menezerowie z reguly go zawodzili.
Efekty widzimy.
Dzisiaj na ten temat napisal PS,i po raz pierwszy od dlugiego czasu uznalem,ze ktos w prasie sportowej napisal niezly tekst. Przede wszystkim wyjasniajacy co dzieje sie w Wisle,jakiej natury ma ona klopoty,i do czego prowadzi obecne oczyszczanie stajni Augiasza.Zdaje sobie sprawe z tego,ze i tak dla czesci kibicow to nie beda wystarczajace wyjasnienia .Jacek Bednarz jest tu znienawidzona osoba,choc ocvzywiste jest to nawet dla srednio rozgarnietego licelaisty,ze trudno,aby on odpowiadal za obecny stan finansowy,w zwiazku z tym pilkarze przez niego sprowadzani sa jacy sa. I rola pilkarzy na samym koncu - jak wspaniale jest zwolnic trenera (kolejnego!),swoja gra doprowadzac do tego ze stadion swieci pustkami,co rujnuje Wisle,ale kasowac co miesiac pensje z usmiechem na ustach i zapewniac w wywiadach,ze "Wisla to wielki klub".
Dlatego proponuje zaspiewac po nastepnym remisie lub przegranej "Wiselko nic sie nie stalo !"
Efekty zobaczymy...
|
Nie,nie zmienilbym nic. Nawet majac na uwadze nienawisc wiekszosci do Bednarza.
To bylo 12 lat temu... Zadajcie sobie pytanie jak dzisiaj wygladalaby Wisla,gdyby szla ta droga.
You'll never know...
|