Wyświetl pojedynczy post
xanti1906
Senior Member
 
Od: 07.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7408
Stary 08.07.2018, 21:30
Przede wszystkim TS robił dziwne i niezrozumiałe ruchy.

Zimą zwolnił z obowiązków Ramireza, który był tani i wykręcał przeciętne wyniki. Zatrudnił Carrillo, który był drogi, ale też poprawił naszą grę i wyniki.
Zimą za duże pieniądze zakontraktowano czołowego gracza ligi węgierskiej.
Przed rundą wiosenną tajemnicze twitty wysyłają Damian Dukat i Marzena Sarapata, sugerując, że klub niedługo może zakończyć swoje problemy finansowe.
Wisła, mimo iż nie była wymieniana nawet w szerokim gronie kandydatów do zajęcia 4 miejsca, nawet bezpośrednio przed rundą finałową, o mały włos nie awansowała do europejskich pucharów.

BACH

Llonch odrzuca nasz kontrakt, przechodząc do biednego i przeciętnego Willem II Tilburg (jak to ....a nawet brzmi)
Carlitos odchodzi za kwotę dwukrotnie niższą niż Piotr Reiss w sezonie 98/99 do Herthy (serio to sobie znalazłem)
Miasto odmawia przedłużenia umowy na stadion, argumentując decyzję długami w wysokości 6,5mln zł
W wywiadzie prezes Sarapata mówi, że wciąż do spłaty są Serbowie i UFA.

Nie przedłużamy Cuesty, a za 21-letniego bramkarza płacimy 125 tysięcy euro.
Stawiamy się w sytuacji, że jeśli Carlitos odchodzi za 450 tysiecy euro, to za ile możemy sprzedać Imaza czy Veleza? W takim razie nie opłaca się nikogo sprzedawać.

Kiedyś to walnęło, wszystkie drogi prowadzą do fiaska rozmów z Bragielem. Tylko czemu zarząd, nie mając gwarancji, wyszedł z motyką na słońce? Zabrakło chłodnej kalkulacji, że można wytrzymać z Ramirezem do końca kontraktu, sukcesywnie spłacać długi, w lecie 2018 zredukować kadrę i przedłużając kontrakty z kluczowymi zawodnikami (Llonch), korzystnie sprzedać Carlitosa i dopiero teraz zatrudnić nowego trenera.

Od grudnia podjęto masę błędnych decyzji. Teraz pozostaje mieć nadzieję, że któryś z naszych młodych wypali jak Reca, który zagrał pół sezonu i został sprzedany za ciężkie pieniądze. Rynek pokazuje, że jest to możliwe, bo udawało się sprzedawać takich piłkarzy jak Szymiński z Płocka do Palermo za 250k, Jaroszyński z pejsów do Chievo za 400k czy Murawski z Piasta do Palermo za 650k. Już nie mówię o takich przypadkach jak właśnie Reca, Piątek czy Piotrowski.
Odpowiedz cytując