MaLk napisał(a):

|
Dooobra, Dukat to pewnie fajny chłopak, kibic i w ogóle, nie znam osobiście, więc nic do niego nie mam, ale niech mi ktoś u licha powie jaki sens wizerunkowy, ekonomiczny, finansowy czy organizacyjny ma utrzymywanie go za wszelką cenę w zarządzie, a nie np. na stanowisku dyrektorskim? Tak obiektywnie...
|
Niezależnie od tego czy Dukat pracuje dobrze czy źle być może jest mega dobrym i potrzebnym pracownikiem. Nie ma to żadnego znaczenia. W momencie kiedy puka do drzwi sponsor, inwestor ciągle pojawią się pytania o to co robił w wiadomej siłowni i dla kogo pracował. Takie rzeczy nie mogą się dziać.
Generalnie Wisła SA mając ciągle tą "starą twarz TSu" nigdy nie uzyska takiej transparentności, wiarygodności oraz zaufania w otoczeniu jaką miałby działając jako niezależny podmiot. Być może ktoś kompletnie spoza środowiska nowy prezes uwiarygodnił od nowa Wisle SA chociaż wydaje się że tu po prostu potrzebny jest nowy właściciel, którego nie widać na horyzoncie.
Czas jest na to aby powiedzieć sobie wprost że nie da się obecnie zbudować klubu w takiej formie w jakiej próbowano to zrobić. Kraków to miasto w 40 mln kraju, będący na świeczniku gdzie służby monitorują wszystko dokoła, telefony na podsłuchu, konkurencja kluby widza co się dzieje i mogą pytać skąd na to kasa.. Mój pogląd jest taki że nowy wlasciel może i by się znalazł tylko musiałby mieć pewność że szeroko rozumiane środowisko kibicowskie po prostu nie będzie skakać, ani odpierdalać, ze nie będzie już opraw z dziwnymi treściami itd. Komuś się to może podobać lub nie ale to po prostu przeszkadza.