Jasne, ale też rozumiem, że w klubie postawiono też na pewien rozwój, a nie zastój... Stąd choćby zwiększenie zatrudnienia (marketing, na który tak zawsze psioczyliśmy). Rozmawiamy jednak konkretnie o stosunku wynagordzeń do przychodów. Moglibyśmy go zmienić renegocjując kontrakty np. ze Zdenkiem - powodzenia!
Klub musi też utrzymywać pewien poziom sportowy, inaczej to szybko jebnie. Już teraz to zresztą widać - sprzedaż Carlitosa wywołał lawinę oburzonych, którzy nie kupią karnetu w ramach protestu
