Ciesz się, że jak kibice Widzewa nie musiałeś oglądać klubu w 3. lidze i tam zapewne każdy klub Ekstraklasy czy 1. ligi mógł wyjmować najlepszych piłkarzy. Życie uczy pokory. Obyś za kilka lat nie mówił z nostalgią, że sprzedawaliśmy piłkarzy za setki tysięcy euro. Jest taka sytuacja jaka jest. Jednym klubom miasta wynajmują za milion stadion, pompują budżet kilkoma milionami i budują za kilkanaście miliony bazę sportową a innym dają 2,5 raza taki czynsz za gorszy stadion i żadnej pomocy nie ma.
Jak już gdzieś powiedziałem, że tym się powinien zająć UOKiK czy Komisja Europejska. Bo to już mi zaczyna wyglądać za zaburzenie konkurencji czy nawet przypomina pomoc publiczną, która co do zasady jest zabroniona a jest możliwa na zasadzie wyjątków. Takich lubi się czepiać Komisja Europejska (przykład Realu Madryt i terenów dla tego klubu). Podmiot prywatny (Wisła) ma dużo trudniej niż taka spółka komunalna (Śląsk Wrocław). Walczą na tym samym rynku. Może wpływy z dnia meczowego to lekko inny target, ale handel kartami zawodniczymi czy sponsoring to już ten sam rynek. Mówimy tu o realizacji przez gminę zadań poza sferą użyteczności publicznej, a więc taka spółka powinna istnieć w drodze wyjątku. To nie wygląda na wyjątek jak klub stać na opłacanie kontraktów Koseckiego, Chrapka czy zagranicznych piłkarzy. Gdyby nie takie wspieranie niektórych klubów przez miasta, spółki miejskie czy państwowe i gdyby były podobne ceny czynszów, to pewnie byśmy sobie nawet lepiej radzili w lidze. Wyobrażacie sobie, że Zabrze wyprasza ze stadionu Górnika Zabrze? Po dokapitalizowaniu spółki na 34 (?) miliony złotych? Taki transferek pieniędzy do Wisły, to przywrócenie płynności finansowej i naprawdę wielki oddech. I tak możemy być dumni, że przy takim braku wsparcia i problemach finansowych, utrzymujemy się.w górnej "8".