szprotson napisał(a):

|
ja zaraz Ci odpowiem tylko czekam az ty najpeirw odpowiesz na zadane przez mnie pytanie powyzej...
|
Ale, chyba odpisałem? Jeżeli nie, to sorry, nie zrozumieliśmy się. Pytasz mnie, jakie okoliczności zmusiły Wisłę do sprzedaży Carlitosa? Nie wiem, skąd mam wiedzieć. Jest kilka prawdopodobnych hipotez: kombinowaliśmy z ratą za stadion, stadionem alternatywnym, potrzebowaliśmy tych pieniędzy na inne zobowiązania, chcieliśmy ocalić z tego transferu, ile się dało wobec potencjalnego sporu i odejścia zawodnika za pół roku/rok za jeszcze mniejsze pieniądze/darmo.
Jam55 napisał(a):

|
Aha czyli wg Twojego wielkiego doświadczenia w pisaniu kontraktów sportowych kontrakt był zgodny z prawem t.tylko że coś zjebano.Kolego jeśli coś zjebano w kontrakcie to jest to kontrakt nie ważny czyli de facto nie zgodny z prawem.
|
To jest tak głupie, że ja tego nawet nie będę komentował.
_____
Nie chcę być traktowany jako adwokat zarządu. Nie mam z tymi ludźmi nic wspólnego, razi mnie wiele ich zachowań i polityka kadrowa. Ale krytyka powinna być uzasadniona i odpowiednia (proporcjonalna) do popełnionych błędów. Trzeba też na sprawę patrzeć całościowo. Jeśli nie oni, to pewnie nikt, chyba że TS nagle zmieni władze.