Wyświetl pojedynczy post
Paweł
Senior Member
 
Od: 10.2007
Skąd: Rzeczpospolita Krakowska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7256
Stary 05.07.2018, 19:23
Jakiekolwiek próby konfrontacji z miastem są z góry skazane na niepowodzenie. Roczny budżet Krakowa to ponad 5 mld zł i nie zawali się przez nasze 2,5 mln zł opłaty za stadion. Wisła bez stadionu się "zawali". Od razu widać kto kogo może wziąć na przeczekanie.

Wyniesienie się do innego miasta to i tak tylko rozwiązanie tymczasowe (pomijając kwestie przepisów licencyjnych od sezonu 2019/20). Prędzej czy później i tak Wisła musi grać w Krakowie. Są więc 2 opcje: wynajem stadionu od miasta albo budowa własnego stadionu. Budowę własnego oczywiście można przemilczeć Zostaje więc tylko możliwość (konieczność) dogadania się z miastem.

Miasto zapewne byłoby skłonne do rozmów, ponieważ żaden racjonalny wierzyciel nie chce upadku swojego dłużnika. Tylko, że to musi być racjonalne i Wisła musi płacić ile może oraz pokazać plan na spłatę reszty zobowiązań.

Niestety, jeśli chodzi o zarząd, to wygląda na to, że Panią Sarapatę prezesowanie klubowi zwyczajnie przerosło. Co do Pana Dukata, to aż trudno mi się domyślić jakie on ma kompetencje do zasiadania w zarządzie dużej spółki akcyjnej, a kwestie wizerunkowe łaskawie przemilczę.
Odpowiedz cytując