|
Że też jeszcze są ludzie którzy nie tylko zaglądają innym do portfela ale jeszcze naiwnie myślą że Hiszpan po roku gry w Wiśle będzie myślał o przyszłości swojej i swojej rodziny w kategorii poświęcania się w imię jakichś kibicowskich animozji czy tego że działacze tego klubu są nieudolni i wyciągają za niego jakieś grosze. Jakby miał ofertę za 100 milionów z Barcelony to by na Legię nie popatrzył, ale nie miał. Miał tylko z Legii i Lecha, gdzie Legia to mistrz Polski grający regularnie w pucharach, który ledwie rok temu był w grupie LM, do tego będzie żył w kraju który zna i najwidoczniej mu w nim dobrze, w stolicy dużego europejskiego państwa. Ale nie, ma się przeprowadzać z rodziną do jakiegoś wy....owa tylko dlatego by działacze mogli położyć ręce na grubszej kasie. Już nie mówiąc o tym że ten wy....ów mógł się po niego nigdy nie zgłosić i drugiej takiej oferty po prostu mógł nie dostać.
Fakty są takie że gość przyszedł za darmo, grał za grosze a dał klubowi dużo na boisku i jeszcze dał na sobie zarobić. A że chciałoby się więcej? Co jemu do tego?
"(...)Był oskarżony o organizowanie w sezonie 2003/2004 wśród piłkarzy zrzutki pieniędzy, z których później opłacali sędziów pomagających Kolporterowi Koronie w awansie do II ligi. W trakcie śledztwa prowadzonego w ubiegłym roku przez wrocławską prokuraturę obaj przyznali się do winy(...)"
"(...)wciągał w handel meczami i młodych, i starych, i Polaków, i obcokrajowców, i tych, którzy na kupowanie wyników mieli, i tych, którzy nie mieli (tym przecież pożyczał).(...)"
|