MB1906 napisał(a):

Mowisz o frekwencji, to samo mowi Sarapata, ze jak by stadion był pełny to by się samofinansowali.
No ameryka, czy zarzad nie jest po to aby mimo problemów jakoś sie to bilansowalo?
|
Pełny stadion... marzenie.
Ale to właśnie właściciele Wisły powinni robić wszystko, co tylko możliwe, żeby stadion był pełen.
Jednak w świadomości przeciętnego mieszkańca Krakowa, mecze (nie tylko na Wiśle) to wylęgarnia i hodowla bandytów.
Nikt, nigdy nie starał się zbudować pozytywnego obrazu środowiska kibicowskiego począwszy od radykalnego odcięcia się od ludzi załatwiających przy okazji Wisły swoje ciemne sprawki. I nie mówcie mi, że to mit. Ze takich ludzi nie ma.
Nawet jeśli to tylko nikły procent ludzi chodzących na mecze czy związanych z Wisłą, to taki wizerunek pokutuje i nie zrobiono niczego, by to zmienić.
Z racji pracy mam do czynienia z wieloma osobami przyjezdnymi (z Polski i z zagranicy). Kiedy proponuję im przyjście na mecz, pierwsze zdanie brzmi: przecież to niebezpieczne!
Skądś się ten obraz wziął i nadal istnieje.
Prawdziwie wiernych kibiców jest 6 do 8 tysięcy.
Na przyjście reszty (jeszcze jakieś 25 tysięcy) należy mocno popracować.
A nikt tego nie robi.