czaro napisał(a):

|
No, ale trzeba zacząć od siebie, bo ten inny świat tworzy społeczeństwo. Przejrzyj temat, tutaj relacje z Legią/Warszawą to ujma na honorze, nawet jeśli są z wydatną korzyścią dla Wisły (a jeżeli są koniecznością, to wiadomo - kurestwo).
|
Bo wiesz, tu wchodzą w grę wagi korzyści. Potencjalnie one są zdecydowanie po stronie elki, ale jak czas pokazuje to do tej pory na gówno im ci nasi piłkarze byli. Obawiam się, że Carlitos to jednak może być inna bajka. Ale pożyjemy, zobaczymy. Co do podejścia do takich deali, to lata dobrobytu, kiedy od nikogo się nie było w tej lidze zależnym i patrzyliśmy z góry zrobiły swoje, trudno się spada z wysokiego konia. Ale fakt, po tylu latach pora se obudzić.