As napisał(a):

Do niektorych widac trzeba lopatologicznie. Uzylem przykladu Widzewa, zeby podac przyklad, ze wysoka sprzedaz karnetow jest mozliwa.
Nie wiem czy kibice widzewa sie lansuja, czy kreca ich awanse, czy slysza glosy w glowie. Ich motywacja nie jest dla mnie wazna - sedno mojej wypowiedzi bylo takie, ze Wislacy powinni sie zmotywowac do wykupienia karnetow.
Odpowiedzi, ktore jak do tej pory przeczytalem mnie zalamaly
- nie da sie
- 20zl za mecz to za drogo u innych jest taniej.
- tam panuje moda
- nie kupie karnetu bo interesuje mnie dobry futbol a nie klub. Nie bede placil za pazdierz.
- mamy 3/4 frekwencje w lidze a przeciez miejsce Wisly nie jest na topie tylko na 3 - 4 miejscu wiec OK.
- u nas jest chujowo ale u innych jest chujowiej wiec nie bede sie wysilal zeby bylo nie chujowo ale dobrze.
Sorry Panie i Panowie ale z takim podejsciem to mozna jedynie wegetowac.
|
Masz rację ale to jest to co pisał nesta. Takie argumenty będą trafiać tylko do części najwierniejszych kibiców. Powiedzmy grupy 5 tys obojętnie kto by nie był w zarządzie czy właścicielem klubu. Kolejne 5 tys przyjdzie gdy zarząd będzie uczciwy wobec kibiców i odetnie się od niektórych osób a w klubie nie będzie takiej degrengolady jaka jest obecnie, kolejne 5 tys gdy klub będzie regularnie grał i wałczył o miejsce w pierwszej 8, czasami grał w puchar, kolejne 5 gdy będzie regularnie walczył o mistrza. Nigdy nie uzbierasz 20 tys karnetów opartych na samym sentymencie do klubu.
Klub sam musi zrobić kilka pierwszych kroków aby pozyskać kibica, albo jeden który będzie jak tysiąc...