Guzik napisał(a):

|
Mi się wydaję, że co poniektórzy myślą sobie, że informacja o braku przedłużenia byłą jak grom z jasnego nieba dla zarządu, że wcześniej nie było wcześniejszego ostrzeżenia. Było tylko zarząd nic sobie z tego nie robił i traktował jako groźby, które nie będą spełnione.
|
tez mam takie zdanie.
Wiec serku, bo zadales pytanie, jakie argumenty negocjacyjne? ....a żadne.
Jak dostajesz do wykonania od szefa jakies zadanie, to w ostatnim dniu nie przychodzisz do niego i nie negocujesz jak tego nie robić, tylko jak coś, robisz to wcześniej.
A jesli nie wiedzieli, naprawde nie wiedzieli jakie ponosimy koszta, do kiedy mamy umowe, do kiedy się zobowiązalismy w stosunku do innych podmiotów...to takie rzeczy sa w umowach. Wystarczy je owtorzyć i przeczytać.
Jest drifting i to gruby. A teksty, ze cieszmy się ze TS uratował klub to jest .......enie....
Było wiadomo ze TS przejmie piłke na Wiśle wcześniej czy później, kto umiał dobrze przyłożyć ucho ten wie,