funkykoval napisał(a):

|
rozumiem, że potrzebujemy kasy, rozumiem, że jesteśmy biedni, ale oddawanie najlepszego piłkarza ekstraklasy za 500 tys euro to jest jakieś NIEPOROZUMIENIE!!!!!!!!!!!!!!!
|
Musze Cie zmartwić. Nie było wyjścia. Władze Wisły spier$#oliły negocjacje koncertowo. To powinien być case na zarządzanoiu jak można stracić pieniądze w krótkim czasie na własne życzenie
Po pierwsze wiedziano od dawna, ze Carlitos odejdzie. Po drugie wiedziano, że zrobi to najwcześniej w przerwie letniej. Po trzecie nie płacono od kilku dobrych miesięcy za stadion, po czwarte wiedziano, ze Carlitos ma 20% od kwoty transferu.
Co zrobiono? Czekano do końca sezonu na ewentualne oferty , podjęto negocjację z Dinamo przyjmując ofertę część gotówką , a część w barterze (piłkarz Dinama), choć wiadomo byo , że piłkarza przekonują TYLKO PIENIĄDZE. I dopuszcozno do sytuacji , gdy miasto podłożyło noge Wisle na ostatniej prostej. Wzięto za pewnik, ze miasto musi dawac Wisłe stadion, bo i tak niema co z nim zrobić więc nie trzeba zadbać o zabezpieczenie się z tej strony. A wystarczyło chociaż utrzymywać kontakt w tej sprawie zamiast łazić po sądach...Tyle tylko, że miasto to wie , ale musi się zabezpieczyć, aby smutni panowie nie weszli do ratusza i nie zarzucili Majchrowskiem niegospodarności. Dalej sprawa potoczyła się szybko.
Lech dawał 800.000 Euro . Legia tylko 500.000 Euro. Carlitos dostałby z transferu do Lecha 150.000 Euro od razu.
Ale idąc do Legii dostaje 100. 000 który do tego dostał lepsza pensję niż mu obiecał Lech. Wiec w sumie i tak nie stracił. A Z kolei Wisła ma pistolet przy głowie i nie ma czasu teraz siębawić w przekonywanie zawodnika do transferu na swoich zasadach. Woli wziąć te pół bańki niż nic, a w bonusach ma zagwarantowane kolejne 500.000 euro. Niestety paradoksalnie trzeba będzie kibicować teraz Legii, by dostac te bonusy
Pyatnie jednak brzmi: skąd Wisła weźmie brakujące 3 mln zlotych na zapłatę za stadion, co

?