serek.c2 napisał(a):

|
Ja bym poprosił o jakieś argumenty negocjacyjne, które mogliśmy wykorzystać. Szczególnie po piśmie od Majchrowskiego.
|
Serek, nie pitol. Argumenty negocjacyjne były co najmniej od stycznia. Trzeba go było wtedy sprzedać. Ale nie - od 6 miesięcy wszyscy cisną na gaz i jedziemy polonezem 120 km/h po górskiej drodze.
Podsumowując, zarząd oparł cały budżet na rzekomym inwestorze, z którym coś było dogadane. Niestety nie było planu B. I teraz jest panika.
Nie znamy szczegółów negocjacji z Bragielem, ale z być może to ryzyko da się biznesowo wytłumaczyć. Jednak nie wyszło i zarząd powinien wziąć na siebie odpowiedzialność.