wolfy napisał(a):

Jeszcze kwestia miasta. Tu się nic nie zmieni. Nie będzie żadnego wsparcia w najbliższym czasie. To nie Białystok, Gliwice itp. gdzie klub jest de facto wizytówką miasta i regionu i za wiele poza klubem nie ma. Ten wklejany tu raport z zestawieniem miast i wydatków jest bardzo spójny. Dwa największe polskie miasta mają w dupie kluby, bo doskonale sobie bez nich poradzą. Kraków ma ponad 12 mln ruchu turystycznego rocznie, i to nie tylko pijanych angoli, którzy zostawiają tu grube pieniądze, ma punkty rozrywki masowej, z którymi nie musi się użerać, ma rozrywkę wyższą. Wisla czy Cracovia to jest mały dodatek.
Dwa, ja osobiście nie chciałbym, aby miasto wspierało i dotowało zawodowy sport. Owszem, niech nie przeszkadza tak jak teraz, ale pieniądze od miasta? Nigdy. Jak ktoś się chce bawić w piłkę w śmiesznej ESA to niech to robi za swoje. Kraków czy Wawa mają dostatecznie dużo pilniejszych wydatków.