Wyświetl pojedynczy post
InQ
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7128
Stary 04.07.2018, 23:49
Lata 80te to niestety nie moja bajka.
Lata 90te - owszem była szopka, nie zwracałem wiele na nią uwagi poza aspektem piłkarskim. Do tego był to okres kiedy nielicznych było stać "na więcej"
Później była bogata era. Była to farsa finansowa, ale też wtedy to był prywatny folwark. Kilku ludzi bawiło się za swoje pieniądze.
Później wielki kryzys, gdzie każdy chce ratować klub. Niestety obawiam się że tylko gasimy pożar (również my kibice) tam gdzie pali się najbardziej, a nie zważamy na to czy on przypadkiem nie jest coraz większy...

Do czego zmierzam? Nie mamy żadnych realnych, racjonalnych planów działania. Czy ktokolwiek przygotował racjonalny plan, w którym przewidujemy gdzie będziemy za 5 lat. Jedyny plan brzmi: gaśmy pożary i czekajmy na magicznego inwestora.
Problem w tym że z każdą kompromitacją ten "plan na inwestora" jest coraz mniej realny. Może nie za 5 lat, ale np. za 10 jeżeli będziemy tak działać wizja upadłości będzie nieunikniona. Teraz jest dobry okres by budować klub... a za 10 lat? (tego nie wiemy, a kryzysy w gospodarce są cykliczne).

Jest jeszcze inny scenariusz, który mógłby zadziałać. Natomiast nie z tymi ludźmi w zarządzie. Mam na myśli znaleźć inwestora w postaci "Crowdfoundingu" ale na nieco innych zasadach.
Czy potrafilibyśmy znaleźć 5000 ludzi, z których każdy zrzuciłby się po 10000 pln? (matko sam bym się zrzucił gdyby to było na zdrowych zasadach ->btw. 10k nieprzypadkowo ze względu na podatki).
Owszem suma brzmi astronomicznie 50mln pln (ale przy takiej akcji ok 10 mln zjadłyby podatki z kosztami operacyjnymi). Potem odpada 20 mln na zadłużenie spółki (jeżeli nie budujemy od nowa), a kolejne 20 można by przeznaczyć na racjonalne inwestycje mające zapewnić płynność bytu.

Ale do takich akcji potrzeba - RACJONALNIE myślących ludzi!
1. Plan działania na min. 5 lat. Naprawdę dokładny.
2. Przyzwoitych ludzi od marketingu (niestety globalnego - sadze że ok 2000 osób udałoby się łatwo zebrać w krakowskim środowisku, o ile byłby racjonalny plan i gwarancje - ale dalej należy wykorzystać efekt "kuli śnieżnej")
- tutaj niestety dodatkowym kosztem byłaby jakaś forma upamiętnienia (może być to jakaś bzdura, ale niestety w ten sposób przyciąga się ludzi)
3. Ustalenie gwarancji (np. oświadczenie notarialne + rachunek powierniczy, gdzie spółka dostanie kwotę tylko wtedy gdy zostanei uzbierana w całości)
4. Wrazie zeprania kwoty ustalenie nadzoru finansowego (w celu kontroli wydatków przez "inwestorów" - tak jak banki czynią to przy pożyczkach restrukturyzacyjnych)
5. I niestety to jest oczywiste że na okres kilku lat pensje zarządu musiałby zostać ograniczone do symbolicznych kwot (np. średnia krajowa). Co innego premie, ale muszą być cele.

To co napisałem brzmi jak absurd... ale jest chyba mniejszym absurdem od planów obecnego zarządu... :(
Odpowiedz cytując