kacpaw91 napisał(a):

Brak stadionu = brak licencji = możliwość rozwiązania kontraktów przez zawodników za darmo
Dziękuję. To nie FM, ale życie. Budżet to plan, który nie jest nic wart jak nie ma płynności finansowej.
|
Dinamo Zagrzeb dawało 1,5 mln Euro. A tu mamy sprzedaż do największego wroga za 1/3 tej sumy. Wydaje mi się, że Carlitos powinien zostać uprzedzony pół roku temu że akurat Legia to jedyny klub do którego nie zostanie puszczony latem 2018. I żeby się dogadał gdziekolwiek indziej. Kompromitacja.
EDIT: jedno jest pewne - zarząd TSu z Sarapatą na czele przestaje być tolerowany przez rzeszę kibicowską, czarę goryczy przelało wzmacnianie głównego rywala swoim diamentem za waciki - pomimo lepszych ofert. Po drugie sprzedaż Carlitosa do Legi odbiję się spadkiem frekwencji na meczach gdzieś o 1/3 (to jest oczywiste) - czy zarząd z tego nie zdaje sobie sprawy? Jedziemy w stronę 2 ligi, czy Wy ludzie tego nie widzicie? Skończy się jak za TSu w latach 90
InQ napisał(a):

Lata 80te to niestety nie moja bajka.
Lata 90te - owszem była szopka, nie zwracałem wiele na nią uwagi poza aspektem piłkarskim. Do tego był to okres kiedy nielicznych było stać "na więcej"
Później była bogata era. Była to farsa finansowa, ale też wtedy to był prywatny folwark. Kilku ludzi bawiło się za swoje pieniądze.
Później wielki kryzys, gdzie każdy chce ratować klub. Niestety obawiam się że tylko gasimy pożar (również my kibice) tam gdzie pali się najbardziej, a nie zważamy na to czy on przypadkiem nie jest coraz większy...
Do czego zmierzam? Nie mamy żadnych realnych, racjonalnych planów działania. Czy ktokolwiek przygotował racjonalny plan, w którym przewidujemy gdzie będziemy za 5 lat. Jedyny plan brzmi: gaśmy pożary i czekajmy na magicznego inwestora.
Problem w tym że z każdą kompromitacją ten "plan na inwestora" jest coraz mniej realny. Może nie za 5 lat, ale np. za 10 jeżeli będziemy tak działać wizja upadłości będzie nieunikniona :(
|
Pełna zgoda