|
w zasadzie pozostaje odpowiedzieć na pytanie, czy to bardziej Carlitos naciskał na przenosiny do Warszawy, czy zarząd na gwałt chciał go jak najszybciej sprzedać, bo po sieci latają dwie różne wersje. W tej pierwszej to Carlitos ma muchy w nosie i nie chciał iść nawet do Ligue1, w tej drugiej to Wisła go wypychała, a jemu się nigdzie nie śpieszyło. Może się kiedyś dowiemy...
tak czy inaczej sprawa na 99% klepnięta, kasy tyle co kot napłakał (mówimy o najlepszym zawodniku minionego sezonu, a nie jakimś solidnym grajku), a my zostajemy z Ondraskiem i Kolarem w napadzie. Czekamy na transfer jakiegoś młodego zdolnego Polaka na tę pozycję...
|