Wyświetl pojedynczy post
Virusman
Senior Member
 
 
Od: 10.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#83130
Stary 04.07.2018, 21:22
Jeśli sprzedajemy Carlitosa za ok. 500 tys. euro + 500-600 tys. euro bonusów to jest to dramat. I to jeszcze do Legii... Ja wiem, że z nimi nie konkurujemy, ale co roku wyciągają od nas naszych czołowych zawodników. I poza tym to Legia, więc są z tym związane kwestie ambicjonalne. W sumie realną kwotą za Carlitosa było ok. 1,5 mln euro, a może nawet troszeczkę więcej biorąc pod uwagę inflację na rynku transferowym i fakt, że 30-letniego Guzmicsa sprzedaliśmy za 1 mln euro...

Naprawdę pali się naszym w tyłkach, jeśli mamy taką wyprzedaż. Pamiętam jeszcze parę miesięcy temu, że na forum była wielka napinka na miejsce w lidze. Po tym jak pisałem, że powinno się dla nas liczyć finansowe wyjście na prostą, nawet kosztem wyniku sportowego, to dostawałem odpowiedzi, że najważniejsze to grać o najwyższe miejsce w lidze, można przez to zarobić pieniądze z Ekstraklasy itd. Może teraz wszyscy sobie zdadzą sprawę z powagi sytuacji. I zobaczą, że obecna polityka transferowa dotycząca transferów przychodzących (i odchodzących w przypadku Junco), polegająca na sprowadzaniu losowo wybranych młodych zawodników, to racjonalny kierunek, który powinien być już być obrany parę lat wcześniej. Tylko tak możemy przetrwać. A hiszpańska polityka jedynie przedłużała naszą agonię, i kto wie czy nie będzie gwoździem do trumny.

Pamiętajcie na przyszłość, bo znając życie, historia się będzie powtarzać - najpierw załatwił nas holenderski zaciąg, a teraz, kto wie, czy nie padniemy po hiszpańskim. I to mimo to, że ten drugi sam w sobie nie był szaleńczy i może w innych realiach finansowych miałby sens.

Niektórzy tu nieźle odlatywali dając jakieś kwoty z kosmosu za Carlitosa pokroju 4 mln euro. Kiedyś tutaj pisałem:

Virusman napisał(a):Wyświetl post
Ktokolwiek do nas przychodzi myśli o odejściu i to jak najszybciej. Przecież Hiszpan, Chorwat, czy Portugalczyk nie marzy o grze w Polsce, nie jest związany nie tylko z klubem, ale też z miastem (nie ma rodziny), czy krajem.

Carlitos będzie chciał odejść jak najszybciej. Musiałby być bardzo nieambitnym człowiekiem gdyby spełniała jego marzenia gra dla średniaka Ekstraklasy bez oczywistych póki co perspektyw na więcej. Według tego samego Janekxa, o którym wspominaliście, obserwowały go m.in. Anderlecht i Sporting Lizbona na ostatnim meczu, więc z całym szacunkiem do poziomu reprezentowanego przez naszą ligę, ale są to trochę atrakcyjniejsze kierunki. Dlatego dziwne, że mówi się o Lechu. Jakby zdobyli mistrza to jeszcze widzę jakiś sens odejścia. Ale jeśli nie, to iść do takiej drużyny... No nie wiem... Carlitos byłby po prostu skończonym idiotą gdyby tam poszedł w ciemno. Moim zdaniem z perspektywy zagranicznego zawodnika lepiej niż w Lechu i jakiejkolwiek polskiej drużynie oprócz Legii, kiedy jest w formie i gra w pucharach, jest zagrać w jakiejś walczącej o awans Saragossie, czy Osasunie z 2. ligi hiszpańskiej (o ile by go tam chcieli).
Virusman napisał(a):Wyświetl post
Kiedyś na forum mówiło się o gigantycznych kwotach za naszego goleadora. To chyba zarząd rozkręcił licytacje (akurat oni słusznie, że mówią w mediach o wysokich kwotach).

Tak realnie, jeżeli nie pojawi się jakiś frajer, jak w przypadku np. Mierzejewskiego to weźmiemy za niego pewnie koło 1,5-2 mln euro, czyli mniej więcej tyle ile za Chrapka. Na czym to opieram?

Nemanja Nikolić odchodzi z Legii do Chicago Fire w wieku 29 lat.
- W Legii mistrz Polski, król strzelców z rekordem bramek i lider klasyfikacji w kolejnym sezonie, kluczowy zawodnik, gwiazda ligi. Odchodzi prosto po meczach w Lidze Mistrzów, do której prawie w pojedynke (wraz z Malarzem) wprowadził Legię, a potem strzelił w niej jedną bramkę na Signal Iduna w Dortmundzie. Z Legią wcześniej również grał w Lidze Europy
- Wcześniej 4-krotny król strzelców ligi węgierskiej (w momencie odejścia był królem strzelców w 4 ostatnich sezonach z rzędu i prowadził w ówczesnej klasyfikacji w nowym sezonie), 3-krotny mistrz Węgier. Grał również sezon w lidze Europy
- Gra w reprezentacji. Mimo, że nie ma miejsca w pierwszym składzie to pół roku wcześniej notuje całkiem udany występ na EURO 2016 zaliczając asystę.
Odchodzi za ok. 2,5-3 mln euro.

Vadis Odidja-Ofoe odchodzi z Legii w wieku 28 lat:
- W Legii mistrz Polski, najlepszy gracz ligi w tamtym sezonie i ogólnie od czasów Meliksona, mistrzostwo Legii to głównie jego zasługa, przewyższał ligę o głowę. Grał również w LM będąc najlepszym oprócz bramkarza zawodnikiem Legii w tamtych rozgrywkach. Strzela również gola Realowi
- Do Polski przychodził jako rezerwowy zawodnik Premier League i wcześniej będąc bardzo dobrym piłkarzem w czołowej drużynie belgijskiej Ekstraklasy. Wyróżniał się na tle innych. Miał też krótki i średnio udany epizod w Bundeslidze. 5-krotnie występował w lidze Europy
- Kadra Belgii, wiadomo, wysoki poziom, ale zaliczył dwa mecze i prawie 10 powołań
Odchodzi za 2,5 mln euro

Carlitos:
- Być może król strzelców Ekstraklasy, ale na pewno z zawodnik, który strzelił imponującą liczbę bramek. Gwiazda średniaka ligi polskiej z górnej połówki tabeli. Prawie, że w pojedynkę wygrywa mecze dla swojej drużyny. Gra tak niecały rok.
- Wcześniej przez 3 sezony grał w 3. lidze hiszpańskiej mając półroczną przerwę na występy w lidze cypryjskiej, w której rozegrał 9 meczów i zajął ze swoją drużyną miejsce w grupie spadkowej. Jeszcze wcześniej grał w 2. lidze rosyjskiej, w której w 20 meczach strzelił 2 bramki.
- Do reprezentacji Hiszpanii nie ma szans się dostać i nie jest to powód do wstydu.
2 mln euro to byłaby kwota chyba możliwa, ale trudno mi sobie wyobrazić, że dostaniemy za niego więcej (chyba, że tak jak pisałem trafi się frajer)
Ale koniec końców, patrząc na to co się stało to ja sam odleciałem z kwotą... I na dodatek sam się nabrałem na kluby... Jaki Anderlecht, jaki Sporting?! Gościu co najwyżej może iść do Karabachu Agdam i Arsenalu... ale Kijów. Kiedyś podobno Dinamo Zagrzeb oferowało 2 mln euro za niego, ale to chyba była jakaś ściema. Po prostu jesteśmy dziadami i w ogóle czas skończyć się łudzić, że czymkolwiek się wyróżniamy w tej lidze. Wstyd i smutek jaka degrengolada nastąpiła z naszym klubem W KAŻDYM ASPEKCIE w ciągu tych paru lat. W czym my jesteśmy teraz dobrzy w Ekstraklasie? Piłkarsko - lipa, finansowo - dramat, kibicowsko - lepiej nie mówić, PRowo - lepiej niż wcześniej, ale cała Ekstraklasa też poszła do przodu, więc mocno przeciętnie, szczególnie biorąc pod uwagę regularne afery związane ze światkiem przestępczym, stadion - klops i fuszerka... Dobrze, że chociaż mamy to centrum treningowe w Myślenicach.

Wracając do Carlitosa, bo to temat "Polityka transferowa". Przypominam co było mówione 7. lutego:

Cytat:
To najważniejsza informacja dla kibiców Wisły w tym oknie transferowym. Carlitos zostaje w klubie. Kilka dni temu przedstawiciele Białej Gwiazdy spotkali się z Carlitosem. Wspólnie ustalono, że hiszpański napastnik zostanie na wiosnę w Wiśle. Sytuację może zmienić jedynie oferta nie do odrzucenia. Te, które trafiły do Krakowa do tej pory, dalekie były od oczekiwań. Wisła chce za swoją gwiazdę przynajmniej 10 milionów złotych. – Uważam, że Carlos zostanie z nami przynajmniej do końca sezonu – mówi dyrektor sportowy krakowian Manuel Junco.
Czyli coś te 10 milionów złotych (lekko powyżej 2 mln euro) coś do klubu nie przychodziło.

Ciekawe, ile wynosiły te oferty i czy i ile tak naprawdę straciliśmy na tym, że nie sprzedaliśmy Carlitosa w zimie:

Cytat:
Dyrektor sportowy Wisły Kraków został zapytany o to, czemu nasz klub, choć zimą wpływały oferty za Carlosa Lópeza, nie zdecydował się go sprzedać.

- Mieliśmy zimą oferty za Carlitosa, ale te, które były, nie były dla nas do zaakceptowania. Nie myśleliśmy bowiem tylko o tym, ile możemy zarobić, ale ile możemy stracić sportowo. Oferty nie były zadowalające, w odniesieniu do straty sportowej, bo wiedzieliśmy, że czeka nas runda wiosenna w lidze. Musi być porozumienie trójstronne - klubu który sprzedaje, klubu który kupuje oraz zawodnika. Nie uważaliśmy żeby oferty były satysfakcjonujące. Zawsze jest tak, że jak masz zawodnika, który jest dobry, musisz szukać kolejnych rozwiązań. Normalne jest, że piłkarze chcą szukać kolejnych kroków swojej kariery. Jeśli zawodnik jest dobry i chce odejść, a oferta jest dobra, wtedy trzeba szukać dla niego zastępcy - mówił dyrektor sportowy Wisły.
Szkoda, że dopiero teraz obudziliśmy się (już niestety z ręką w nocniku), że najważniejsze to wyprowadzić klub finansowo na prostą. Najlepszym sposobem, jeszcze raz powtarzam, to granie młodymi, najlepiej polskimi zawodnikami. Może, któryś z młokosów się wypromuje u nas. Na razie przypominam, że póki co (bez premii) dostaniemy 4-8 razy mniej za najlepszego zawodnika ligi (28-letniego Hiszpana) niż taki Płock za Recę (20-letni Polak). Choć z drugiej strony kwota za Carlitosa wygląda nawet śmiesznie porównując ją do tych za zagranicznych starych piłkarzy.

Wisła Kraków - specjaliści od tracenia pieniędzy za czołowych zawodników. Raz sfrajerowaliśmy się z Meliksonem, innym razem z Kalu Uche (choć tamta sytuacja była trochę niejasna) i teraz z Carlitosem. Łatwo się mówi po czasie, ale o ile bylibyśmy bogatsi...

Nauka na przyszłość: zawodników, których wartość nie pójdzie w górę, trzeba sprzedawać od razu bez względu na ich potencjalną wartość dodaną w wyniku sportowym!

A, i nikt nie bronił zarządowi (i Junco) innej strategii transferowej, w której nasi piłkarze byliby warci więcej, nawet jeśli prezentowaliby gorszy poziom. Naprawdę to, że sprzedajemy za tak niską kwotę Carlitosa, puszczamy za darmo drugiego najlepszego zawodnika Lloncha to wina Cupiała?

D-R-A-M-A-T

(z nadzieją na lepsze jutro)
Ostatnio edytowane przez Virusman : 04.07.2018 o godz. 21:31.
ABG ABG ABG
Odpowiedz cytując