Wyszło słabo, ale widocznie takie są realia finansowe i motywacja zawodnika. .......olo o oburzeniu, skandalu i w ogóle, czy zdziwienie, że nie czekano na lepszą ofertę dwa miesiące można sobie schować w buty w sytuacji,
gdy nie mamy stadionu na 2 tygodnie przed ligą!.
Niestety, ale do tej całej sytuacji dołożyło swoje miasto, przypuszczam, że gdyby nie stadion, zarząd faktycznie czekałby dłużej. Teraz widocznie nie ma na co czekać i te 2 miliony złotych są potrzebne na wczoraj, a nie za miesiąc ani dwa.
Trzeba to przyjąć na klatę i być przygotowanym na więcej. Ratowanie się przed bankructwem to nic przyjemnego.
I przyznam się szczerze, że niespecjalnie mnie to info przejęło. Są po prostu ważniejsze problemy niż Carlitos. Bardziej się interesuję zbrojeniami dołu tabeli.
