|
600 tys euro to grosze...Ale popatrzcie na to z drugiej strony: jeżeli zawodnik się na coś uprze to nie ma siły. Będzie zgłaszał kontuzje pleców, brzucha itp i odmawiał treningów. A w styczniu podpisze kontrakt z kim chce.
Niestety ale w relacjach pracodawca - pracownik to ten ostatni jest panem.
No nic, wiatr strasznie wieje nam w oczy. Ale trzeba iść do przodu, bo i tak nie ma innej drogi
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|