Dariook napisał(a):

To bardzo proste.
Pewnie chodzi im o to, ze Polaka mozesz sprzedac za pare baniek a zagranicznego no-name z 3 ligi po przejsciach za czapke gruszek. W dluzszej perspetywie oplacajac tych no-name pojdziesz z torbami.
|
Pytanie tylko, czy Wisła potrafi sprzedać młodego Polaka za parę milionów euro, mając przystawiony pistolet do skroni ? (ciężka sytuacja i przez to brak możliwości przetrzymania oferenta).
Jak np. zarobić na Wojtkowskim, nawet gdyby wystrzelił w tym sezonie? Potem zostanie mu rok umowy i co najwyżej ktoś zaoferuje taki ochłap, jaki proponuje Amika za Carlitosa.