Dariook napisał(a):

No i dochodzimy do momentu w ktorym musze napisac, ze ta "hiszpanska droge" Markusie wybral zarzad. To chyba nie ulega watpliwosci?
Moze tym razem rownierz maja racje i to jeszcze lepsza droga?
|
Takie pytania były mnóstwo razy formułowane w przeszłości, choćby za Cupiała. Sądziłem, że coś nas to nauczyło.
Jeśli ktoś myśli, że "nie-hiszpańska", lecz "krajowa" droga, którą ciągle kroczyą polskie kluby, włącznie np. z Ruchem, Koroną, ŁKS, Widzewem czy GKS Katowice, pozwala lepiej bilansowac budżet, robić długofalowo dużo lepsze wyniki i unikać groźby bankructwa, może być w dużym błędzie.
Nie bardzo rozumiem, na czym też przykładowo miałaby polegać wyższość przeplacania za często absurdalnie drogie polskie talenty z niższych lig nad unikaniem tego?
Na czym polegaby wyższość polityki uniemożliwiającej kontaktowanie takiego Carlitosa nad polityką dopuszczającą to?
Na czym polega wyższość stawiania na dyrektora sportowego bez znajomości zagranicznych rynków od dyrektora mającego taką znajomość?
Żadne oszczędności nie wymagają przyjęcia takich założen.