AgresywnyChomik napisał(a):

Czaro, Dariok prosze skonczcie z narracja zeby kupowac bilety bo to jest jedyna droga i w zasadzie nic sie nie stalo.
(...)
Zmiencie chociaz lekko narracje, bedzie to lepiej wygladalo.
|
Ale ja nie piszę, żeby karnety kupować. Piszę, że aby klub liczył się bardziej ze zdaniem kibiców, musi procentowo otrzymywać z nich większe wpływy. Więc jeżeli chcecie mieć wpływ na klub, to trzeba kupować. A jeżeli aż tak Wam nie zależy, to nie kupujcie.
Kolejna rzecz, co się właściwie stało? W klubie popełniają błędy i klub jest w ciężkiej sytuacji, ale trochę na te błędy jesteśmy skazani, jeżeli chcemy, by Wisła istniała, a ta ciężka sytuacja to nie jest (a przynajmniej nie jest wyłącznie) skutek tych błędów. Czy coś poza tym? Ktoś zdefraudował jakieś pieniądze?
Ja zasadniczo jestem sceptyczny wobec ludzi i nie wątpię, że praca w Wiśle opłaca się (w ten czy inny sposób) ludziom związanym z TS. Nikt normalny i na poziomie nie rzuciłby całego swojego życia, aby ratować Wisłę, bo ma rodzinę na utrzymaniu, własne ambicje do zrealizowania itd. Czasem ten naturalny dla każdego egoizm Wiśle nie pomaga (np. angaż p. Tabor-Leszko), ale co do zasady nie doszło do takich nieprawidłowości, aby się oburzać - tym bardziej, że akcjonariusz TS to akceptuje, a nominowani przez niego ludzie angażują się w swoją pracę. Patrząc na sprawę całościowo, zaangażowanie tych ludzi jest obecnie z korzyścią dla Wisły. Bo jeżeli nie TS, to kto?
Może inaczej bym na sprawę patrzył, gdybym był bliżej Zarządu i gdyby jego członkowie mówili mi: pracujemy społecznie, ledwo wiążemy koniec z końcem, nie kupuj sobie w tym roku nic ponad rzeczy konieczne, przekaż pieniądze na swój ukochany klub. Ale nikt nigdy do mnie się tymi słowami nie zwracał i nie czuję się oszukany.