|
Dobitnie ten mundial nas zweryfikował i dobitnie pokazał czego nam brakuje. A brakuje nam tylko jednej rzeczy - ambicji. Wiadomo, ze nie mamy składu jak Brazylia czy inne potęgi, wcale nie chodzi o to, ze MUSIELIŚMY albo będziemy MUSIELI za 4 lata awansować do finału, półfinału czy ćwierćfinału, nieważne, chodzi tylko i wyłacznie o to, żeby pokazać ambicje a jak będzie ambicja to będzie walka i zapierdalanie.
Ale jak się już przed Mundialem tonuje nastroje (Lewandowski), jak się po porażce z Kolumbią mówi, że na tyle było nas w obecnej chwili stać (nasi piłkarze tak mówili, na ile ....a? Na oddanie 1 czy tam 3 celnych strzałów na bramkę Senegalu i Kolumbii?!!), jak się mówi, że ta Kolumbia taka niesamowita i mocna drużyna (a co oni z nami pokazali? nic, wystarczylo zapierdalać tak jak przez pierwsze 20-30 minut i byli spokojnie do ukłucia, jak się gra z Japonią i się podnieca tym zwycięstwem i meczem o honor albo po tak lipnym meczu się jest zadowolonym to... wow. Jak ma nam dobrze iść skoro my się z byle czego cieszymy, porażki usprawiedliwiamy i jesteśmy minimalistycznie nastawieni tak aby wygrać, nieważne w jakim stylu ważne żeby na farcie wygrać albo wymęczyć zwycięstwo jak dziś.
Tu się nie ma co usprawiedliwiać albo wmawiać, że stać nas na nic, bo nic nie pokazaliśmy na tych mistrzostwach, tylko kubeł zimnej wody na łeb, a poźniej z tym mokrym łbem trzeba się pod ziemię zapaść ze wstydu.
Ja myślałem, że to jest mentalnie inne pokolenie piłkarzy. Bo mają ten luz w sobie, ten brak kompleksów względem zachodu, to wszystko widać, potrafią tworzyć atmosferę ale widzę, że jak przyszła porażka, pierwsza taka porażka odkąd Nawalka objął kadrę, to nie udźwignęli tego i zachowali się jak smarkacze. I niestety z Nawałką wlącznie. Przykre to jest ale jak się wchodzi na pewien poziom to trzeba się na nim trzymać, jak się ma te kontrakty w reklamach milionowe to trzeba też coś na boisku pokazywać a nie tylko w reklamach. A jak się nie umie na boisku to może jednak nie robić z siebie celebryty i aktora od reklam, zarobić te miliony mniej ale chociaż mimo tej żenady na boisku lepszym piłkarzem niż celebryta i zarobasem reklamowym ;/ Bo niestety w połączeniu z takim wynikiem to wszystko się ze sobą żre i kłóci.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|