Skoro główny sponsor daje nieco ponad milion rocznie to można założyć, że pozostali mniejsi sponsorzy łącznie dają mniej niż milion. Powiedzmy, że około 700 tysięcy. O teraz taki pan sponsor się wkurza na Twitterze, bo dowiedział się, że cały jego wkład i innych mniejszych sponsorów idzie na opłacenie dwóch osób w zarządzie. Ma prawo się wściec, bo wykłada swój hajs, a wedle jego słów z twittera zarząd ciągnie więcej hajsu niż deklarował, że będzie. Tak wygląda ratowanie Wisły czy tak wygląda zarabianie na klubie, który ma regularnie zaległości? No ale ok, wielmożny panie czaro, my - chołota tego nie rozumiemy, że mogą ustalić sobie ile chcą zarabiać i nic nam do tego

Nie zapomnijcie o karnecie, żeby Dukatowi nie zabrakło na waciki
