Już dawno temu zastanawiałem się ile zarabiają ludzie u władzy w naszym klubie. Pytałem, czy robią to społecznie(co byłoby naturalne, wobec sytuacji finansowej i miłości do klubu). 700 tys. zł, to całkiem niezła sumka, jak na obecne możliwości. Zarządzają w końcu wielcy specjaliści, sprawdzeni i cenieni w sektorze prywatnym

. Mieli być na chwilę, zrobili sobie biznes. A sytuacja jest jeszcze gorsza, patrząc i analizując te dane.