Wyświetl pojedynczy post
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#82815
Stary 27.06.2018, 22:55
Markus napisał(a):Wyświetl post
Zastanawiam się, jak bardzo trzeba być zaslepiomym by o obecną sytuację Wisły i kuriozalne rozstanie z Sulicem obwiniać Junco.
Dobrze więc, że tego nie zrobiłem. Napisałem, że "nasza niedawna polityka transferowa doprowadziła klub do takiej sytuacji finansowej, że rozstaliśmy się z Suljiciem w ten sposób", więc nie próbuj odwracać kota ogonem i wmawiać, że to ja jestem zaślepiony i winię samego Junco. Nabijam się z tego, że wolisz wciągnąć w to bagno Głowackiego i jego obarczać częścią winy, niż przyznać, że to Junco mógł coś źle zrobić i po części doprowadzić do sytuacji, w której Głowacki miał ograniczone możliwości działania.
Markus napisał(a):Wyświetl post
To Junco określał budżet i możliwości finansowe klubu? Czy zarząd?
Junco zmuszał Sarapate do czegokolwiek?
To prezesi klubu pracowali dla niego czy on dla nich? Kto był kogo podwładnym i odpowiadał za finanse?

To Junco zatwierdzal decyzje zarzadu czy zarząd jego? To Junco określał sam sobie ile ma pieniędzy na transfery, pensje, funkcjonowanie pionu sportowego, pozyskiwał sponsorów itd.?
(...)
Kto dawał zgodę na wydawanie pieniędzy, których teraz niektórzy twierdza, że podobno jednak nie było i mówił, że są? Też Junco?
No tak, on tylko znajdował szrot i chciał podpisywać niekorzystne dla klubu kontrakty. Nie jego wina, że mu na to pozwalano. Prezesi mogli sami szukać zawodników i negocjować umowy! Zachciało im się zatrudnić kogoś, kto się ponoć na tym zna, to mają za swoje!
To oczywiście hiperbola - praca Junco nie była beznadziejna, ale błędy popełniał. Próbowałem, dla przeciwwagi, napisać coś równie jednostronnego jak Twoje wypowiedzi, ale z perspektywy anty-Junco.
Czasem identycznych bredni nie pisałeś po odejściu Valckxa? Z tego co pamiętam tez nie byłeś w stanie dostrzec żadnej jego winy i wszystko zwalałeś na RN i następnego dyrektora sportowego - Bednarza. Nie twierdzę, że RN i Łysy byli bez winy, ale zwracam uwagę, że dla Ciebie zagraniczni dyrektorzy byli praktycznie nieskazitelnie czyści. Aż przejrzę Twoją historię postów, bo z tego co pamiętam to sześć lat temu, podczas poprzedniej drastycznej zmiany polityki klubu, używałeś praktycznie tych samych argumentów i sformułowań. Szkoda, że temat o Valckxie chyba został skasowany, ale w "Polityce transferowej" jeszcze zostało kilka śladów Twojego bezrefleksyjnego uwielbienia dla zagranicznych speców. Ich polityka jest długofalowa, korzystna finansowo oraz pozostawia nam wielu zawodników, na których można w przyszłości zarobić. Pełen profesjonalizm, cud miód i orzeszki. Nie to co ci, tfu tfu, Polacy.
Markus w 2012 roku napisał(a):Wyświetl post
A co zostawił po sobie Valckx? Było to pisane już wielokrotnie, ja podpisuję się pod tym: świetne sukcesy sportowe (MP i dopiero trzeci w całej historii klubu przypadek gry wiosną w pucharach), kilku bardzo dobrych zawodników, którzy już się sprawdzili i udowodnili, że potrafią zdobywać mistrzostwo (Melikson, Genkow, Pareiko, Iliev, wykupiony Chavez, Jovanovic), którzy już zarobili sporo pieniędzy i mogą grą spłacać się dalej, duże pieniądze z pucharów, rozbudowany scouting, poprawione szkolenie młodych (zatrudnienie Lisa i poprawienie selekcji wśród młodzików, gdzie obecnie gra najwięcej w historii zawodników spoza Krakowa), powiew profesjonalizmu. To obiektywnie patrząc, bez żadnego uwielbienia, po prostu znacznie więcej dobrego niż zostawił po sobie jakikolwiek inny dyrektor sportowy w naszym kraju.
Markus w 2012 roku napisał(a):Wyświetl post
Wisła w ubiegłym sezonie "znalazła się w ruinie" dzięki posunięciom Bogusława Cupiała, który odsunął Holendrów i zatrudnił partaczy w osobach Bednarza i Probierza, którzy doszczętnie przegrali rundę wiosenną - a nie dlatego, że cały czas była realizowana "strategia Valckxa".
Wisła przegrała ligę nie wtedy, gdy Holendrzy "rządzili" w klubie, lecz wtedy, gdy rządzić zaczęli spece od robienia drużyny "bardziej polskiej", demotywowania zespołu i opluwania poprzedników.
Markus obecnie, dla porównania napisał(a):Wyświetl post
Nieprawda. To nie były złe lata dla Wisły. Udało się ustabilizować klub i sytuację po dramacie z Meresińskim. Zmniejszono znacząco zadłużenie klubu. Mamy grupę zawodników do sprzedania za godziwe pieniądze (Carlitos, Arsenic, z czasem może i Wojtkowski, Halilovic, Kolar), mamy zespół, który może walczyć do końca o puchary.

Dawnej tego nie było. Sytuacja kadrowa, sportowa i finansowa Wisły przez te 2 lata uległa poprawie. Strategia klubu sprawdzała się i działała. A jeśli zarząd w ostatnich miesiącach przeszarżował, za szybko chciał pucharów, należało wprowadzić korektę, zwolnić, odchudzić kadrę bez nerwowej zmiany polityki klubu jak za Cupiała i popadania w nową, absurdalną skrajność.
Ostatnio edytowane przez jova : 27.06.2018 o godz. 23:28.
Odpowiedz cytując