Loew - kolejny prawdziwek trenerski. Zrobił konkretne zmiany na Szwecję, które wypaliły, a teraz znowu wrócił do Oezila i gra wyglądała tragicznie. Dodatkowo wpuszcza Goretzke, wychodzi bez środkowego napastnika(na mecz, który trzeba wygrać) i mają klapę. Jestem pewny, że cały sztab trenerski obstawiał w....... Szwedów(lub w najgorszym razie remis). A tutaj zmiażdżyli Meksykanów i wychodzą z Iszego miejsca

. Tak się kończy kunktatorstwo.