Przykro, że na tym forum jest tak dużo dzieci lub niedojrzałych błaznów, to znacząco utrudnia konstruktywną dyskusję, a szkoda, bo jest kilka ciekawych osób, które wnoszą coś merytoryczne, ale niestety są zagłuszane przez forumowe płaczki i wszystkowiedzące wróżki. Większość z Was nie potrafi zarządzać swoim domowym budżetem, ale za to zna najlepsze rozwiązania na zarządzanie budżetem Wisły Kraków - nie powiem, rozpierdala mnie to.
Co do polityki transferowej Wisły. Arkadiusz Głowacki nie jest idiotą, takim jak część z Was. Doskonale zna sytuację Wisły i jej szatnię. Skoro jednymi z jego pierwszych słów były te mówiące, że w klubie mają pozostać tylko Ci piłkarze, którzy na prawdę chcą dla niego grać, jasnym jest, że w szatni była grupa strojąca fochy, opierdzielająca się i mająca krótko mówiąc wyje***ne.
Głowacki słusznie postąpił dochodząc do wniosku, że lepiej mieć piłkarzy ambitnych, chcących się pokazać, zawalczyć o swoją przyszłość, niż takich, którzy swojej motywacji szukają tylko na zewnątrz. Dzisiejsza sytuacja z naszym niedoszłym zawodnikiem jest tego najlepszym dowodem, a słowa krytyki w kierunku zarządu świadczą tylko o ograniczeniach poznawczych niektórych z Was.