|
Sądzę, że Nawałka przekombinował nie z ustawieniem, ale z przygotowaniem motoryczno-fizycznym.
Wydawało mu się, że z grupy tak czy owak wyjdziemy i formę trzeba szykować na początek lipca.
Dlatego przegrywaliśmy większość pojedynków biegowych, większość dryblingów, a kiedy Kolumbijczycy wracali po zdobyciu gola, myśmy dopiero uruchamiali nasze wozy z węglem.
Brakowało świeżości, szybkości i dynamiki.
Zauważcie, że równie wolno grają takie ekipy jak Niemcy czy Francja. One faktycznie najwyższą formę motoryczno-dynamiczną osiągną w fazie pucharowej, Niemcy przez to o mało co nie odpadli.
Ale Francja czy Niemcy nawet bez formy mogą przeczołgać się przez grupę.
My już nie bardzo.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|