Trudno coś napisać po takim spotkaniu. Zagraliśmy jeszcze gorzej, patrząc przez pryzmat spotkania z Senegalem(tam przynajmniej dochodziliśmy do tego 30m przed bramką, tutaj cały mecz, to długa laga do przodu i kompletny brak sytuacji, za wyjątkiem tej setki Lewego). Co się stało w tej drużynie? Zajechana, podzielona, w dodatku uważająca Nawałkę za wariata... Dodać do tego, że większość ma problemy w klubach, a powołania okazały się kuriozalne i mamy katastrofę, którą podsumuje porażka z Japonią. Skoro już w mediach tak otwarcie wypowiadają się Pazdan, Rybus i Glik, to mamy casus Argentyny. Po tym turnieju zostajemy a) bez selekcjonera b) bez znaczących piłkarzy(kręgosłupa tej ekipy). Z tego co krąży po mediach, to kariery reprezentacyjne zakończą: Glik, Błaszczykowski, Piszczek i pewnie Lewandowski. Jutro ma być podobno jego konferencja prasowa. Co Nawałce odwaliło, że w meczu, gdzie musimy zdobyć 3 pkt, wychodzi z 8 defensywnymi piłkarzami(5 obrońców, bramkarz, 2 defensywnych)

Jeszcze brak reakcji na wydarzenia boiskowe(drugi Smuda). Fatalne, po prostu fatalne, przygotowanie fizyczne. Sztab podobno jest mega duży i co? Wielkie g*wno. Oczywiście, piłkarzy też nie można usprawiedliwiać. To co grał Bednarek, to jest KATASTROFA. Wychodzi człowiek, co rok w piłkę nie gra i robi babola za babolem. Ten gość kryje na radar, dodatkowo irytujące wprowadzenia do gry i ogólna panika(w sytuacjach, kiedy np. ma 2 piłkarzy przeciwnika pod nosem). Drugi prawdziwek, to Szczęsny. Fabiański jest o klasę lepszym bramkarzem w kadrze i to on musi być nr 1. Wojtek nie grał wiele w ostatnich miesiącach, w dodatku coś w głowie nie funkcjonuje, kiedy przychodzi mecz reprezentacji. Dzisiaj przyspawany do linii i nie pokazał niczego ekstra(3 strzały celne, 3 gole). Mieliśmy już w historii wielu takich piłkarzy, tzn. super w klubie, ale w kadrze już nie bardzo. Kolejny mecz też pokazał, że z Rybusa to żaden obrońca. Jechali tą naszą lewą, aż miło było patrzeć(kibicom Kolumbii). Już w pierwszym meczu na Mundialu było to widać, ale eksperci tv chwalili go za grę ofensywną. Ja jestem dziwny, bo obrońcę zawsze rozliczam za to, co zrobi z tyłu i raczej przy tym pozostanę

. Zielińskiego, jak zwykle nie było na boisku, a sił Kownackiemu starczyło na 30minut(on chyba rozegrał 1000 minut w klubie

). Lewandowski też słabiutki, ale umówmy się, Messi ma lepszych partnerów, a wygląda jeszcze gorzej. Aaa i widzieliśmy też najgorszą zmianę w ostatnim 10-leciu naszej reprezentacji. Na boisku pojawiły się niejaki Grosicki... Ja go nie zauważyłem do końca spotkania(oglądałem mecz w towarzystwie i pytałem co 5 minut, czy Grosicki już pojawił się na boisku

). Góralski + Krychowiak = dno dna. Zostały popełnione wielbłądy już przy powołaniach. Pojechali ludzie, którzy mało grają(lub w ogóle) w klubach. Trzeba było brać słabszych, ale takich, którzy do tej 90 minuty wytrzymają. Nowy selekcjoner będzie miał duży problem, bo to będzie raczej kadra złożona z ligowych piłkarzy. Absurdem było zabranie Cionka, który jest darmenym piłkarzem(co z tego, że gra w Serie A, ale w jakim klubie i tracącym ile bramek...). Podobnie ma się sprawa z Bednarkiem, który rozegrał 5 meczów sezonie? Do tego Jędrzejczyk, czyli jeden z najgorszych bocznych obrońców w lidze. Potem rezerwowy w Bułgarii(sic!) - Góralski, rezerwowy - Krychowiak, rezerwowy - Zieliński(okej, często wchodzi, ale to nie jest piłkarz pierwszej jedenastki Napoli), rezerwowy w Championship(w ch*jowym zespole) - Grosicki, niegrający rok - Błaszczykowski, niegrający rok - Milik, rezerwowy - Kownacki, fatalny(wielu lepszych skrzydłowych jest w naszej lidze) - Peszko. Za dużo tego. To się nie mogło udać. Było sporo czasu po eliminacjach, ale Nawałka przespał ten okres. Teraz czekamy na nowego selekcjonera. Przed nami jeszcze mecz z Japonią i liczę, że wszyscy rezerwowi wyjdą od pierwszej minuty. Jak ich zabrał, tzn. że jest to poziom Mistrzostw Świata.
Oby trenerem Orłów został jakiś ogarnięty obcokrajowiec(pora dzwonić do Czerczesowa

)

.