czaro napisał(a):

|
Z tego, co się pisze i mówi, to głównym powodem scysji pomiędzy Carrillo a Zarządem Wisły nie były zaległości w opłatach wynagrodzenia, ani nawet osłabienie składu (Llonch), ale nieprzekazanie trenerowi dyskrecjonalnej władzy we wszystkich aspektach personalnych (Mitrovic, sztab). Jeżeli jednak kluczowym powodem było także niepłacenie trenerowi na czas, to należy się z tym pogodzić. Możemy debatować, czy Carrillo był dobrym trenerem czy przeciętnym; czy człowiekiem do współpracy niemożliwym czy tylko trudnym, ale jeżeli zabrakło pieniędzy, to zabrakło. Nie dlatego, że w Zarządzie kupili sobie służbowy odrzutowiec, ale dlatego, że jesteśmy biedni. Mają te pieniądze urodzić?
|
A skąd, tylko nieładnie jest opowiadać, że trener pożegnał się z zawodnikami przez telefon, skoro tak nie było i wcale nie pije tutaj do 'puszczania bajek' przez zarząd, tylko dziennikarzy.