Smyrgu napisał(a):

|
licencja to nie jest cos co sie kupuje i przepada bo sie nie zakwalifikowaliśmy...ona zredukowała ( poprawiła )nasz stan zobowiazań bez wzgledu na to czy był awans czy nie ( po to jest licencja) ....zupelnie czym innym jest pytanie skad zarząd wział pieniadze na zrobienie licencji...cały czas władze klubu mowiły ze nasza sytuacja sie poprawia, że idziemy w dobrym kierunku ...a tu nagle stwierdzono,że sie nie zmieniła lub wrecz ze jestemy w wiekszym klopocie niz bylismy na poczatku przejecia przez TS ..."ktos" tu "kogos" oszukiwał - nie mówił prawdy... stąd głosy niezadowolenia, krytyka...
|
Niezupełnie. Jest też wersja (bardziej prawdopodobna moim zdaniem), że nie tyle istotnie zredukowaliśmy stan zobowiązań, co zmieniliśmy ich strukturę. O tym, jak faktycznie było przesądza właśnie odpowiedź na pytanie skąd zarząd wziął na to pieniądze. Jeśli jeden dług zamieniliśmy na inny, to nie było żadnej redukcji, tylko rolowanie długu.