Wyświetl pojedynczy post
Reser
Senior Member
 
 
Od: 01.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6571
Stary 20.06.2018, 11:38
Pozwolę sobie zabrać głos, choć dłuugo tego nie robiłem, i bardziej przyglądałem się pewnym sytuacjom i dyskusjom na tym forum. Chciałbym jednak pokazać sedno tego, o co w tym wszystkim chodzi z mojego punktu widzenia.

Podstawowym problemem, o którym należy powiedzieć, a który skrzętnie próbował być przemilczany przez zarząd jest to, że po pierwszych dobrych ruchach kadrowych, odratowaniu sytuacji dobrymi umowami sponsorskimi, niezłą lokatą jak na ówczesne możliwości, zarząd postanowił iść delikatnie na skróty i zrobił ten sam błąd, który został popełniony przy Maaskancie i Valckxie.

Wszyscy zdawali sobie sprawę, że awans do LE daje realne możliwości szybszej spłaty zaległości, więc budżet znowu został rozciągnięty. Zainwestowali spore pieniądze w szeroką kadrę, a następnie Carrillo i jego asystentów, licząc na sukces, który uratuje budżet Wisły i którym będą mogli się pochwalić wszem i wobec. Niestety okazało się, że ta inwestycja znowu okazała się błędem. To trochę tak, jakbyś miał 100 tys. zł i planował budowę domu, na który potrzebujesz 300 tys. zł i wpadł na pomysł, że zagrasz za te 100 tys. zł u bukmachera. Zagrali...

Teraz zarząd Wisły, zaczyna robić to, co powinien zrobić w momencie obejmowania władzy. Skupić się na budowaniu potencjału Wisły począwszy od jej fundamentów. Ograniczyć koszty, zmaksymalizować przychody. Stać się klubem, który ma odpowiedni balans po między przyszłością a teraźniejszością, realizując swoją politykę nie ponad stan, ale w ramach swoich aktualnych możliwości.

Teraz będzie im o wiele trudniej niż wtedy. Stracili zaufanie. Podejmowali dyskusyjne decyzje, które narażały i tak napięty już budżet na kolejne straty (vide Kiko). Ciężko im będzie, bo kibice są zniecierpliwieni i słusznie, bo ostatnie dwa lata można uznać, za zmarnowane. Zatoczyliśmy koło i znaleźliśmy się w punkcie wejścia TS-u do Wisły.
Odpowiedz cytując