Dziwne, jak go tam nie spróbuje, jeśli nie odejdzie, tym bardziej, że na lewej ten Grabowski jeszcze przyszedł jako opcja numer dwa- mam nadzieję, że będzie zdolny do grania.
Pamiętam, jak za Teddyego w pierwszym meczu ze Śląskiem Pietrzak grał z Urygą w środku pola.
